Parafia pw. Św. Bartłomieja Apostoła w Szczekocinach

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Główna Życie parafii Rok Kapłański św. Jan Maria Vianey - Myśli na kazdy dzień

św. Jan Maria Vianey - Myśli na kazdy dzień

Email Drukuj PDF

dzień 1

Gdybyśmy zapytali tych chrześcijan, którzy dziś jęczą w piekle - a których przeznaczeniem było przecież niebo - gdybyśmy więc zapytali ich, i dlaczego poszli na zatracenie, odpowiedzieliby nam: „Dlatego, że ulegaliśmy pokusom”.  A co zapewniło szczęście wieczne Świętym? Dlaczego królują teraz w niebie? Na takie pytanie ci szczęśliwi mieszkańcy wysokości odpowiedzieliby jednogłośnie: „Przy pomocy łaski Bożej opieraliśmy się pokusom i odnosiliśmy zwycięstwa nad czartem”.


dzień 2

Co to jest pokusa? Jest to namawianie człowieka przez złego ducha, żeby zrobił to, czego Bóg za­brania, albo żeby nie robił tego, co Stwórca pole­ca i nakazuje.

dzień 3

Dobrze jest w czasie doświadczania pokusy zadać sobie proste pytanie: „Czy w godzinie śmierci byłbym zadowolony, że poszedłem za tym piekielnym podszeptem?”

dzień 4

Kiedy spotyka nas pogarda, wpatrujmy się w Niego, jak idzie przed nami z koroną cier­niową na głowie, jak Go ubierają w czerwony płaszcz i traktują jak głupca.

dzień 5

Kiedy cierpimy, możemy znajdować umocnie­nie w obrazie Zbawiciela, który pokryty ranami, w strasznych boleściach umiera na krzyżu.

dzień 6

Kiedy prześladują nas źli ludzie, nie narzekajmy na to, skoro wiemy, że Jezus za swoich katów idzie na śmierć.

dzień 7

Kiedy opadają nas diabelskie pokusy, nie upa­dajmy na duchu, pamiętając o tym, że i naszego ukochanego Zbawiciela piekielny duch dwa razy podnosił ponad ziemię.

dzień 8

Zawsze i wszędzie, w każdym cierpieniu i pokusie, miejmy przed oczyma duszy Boga, który idzie przed nami, i który pomoże nam zwyciężyć.

dzień9

Pokusy są o tyle pożyteczne, że pouczają nas o naszej nicości i słabości. Skoro jesteśmy tak słabi, to, jak mówi Święty Augustyn, powinni­śmy dziękować Bogu za ustrzeżenie przed grze­chem tak samo, jak za przebaczenie win, które już popełniliśmy.

dzień 10

To, że tak często wpadamy w pułapki diabła, bierze się stąd, że jesteśmy za bardzo pewni swoich postanowień i przyrzeczeń.

dzień 11

Kiedy nie dręczą nas smutki, kiedy wszystko dzieje się po naszej myśli, wtedy jesteśmy za bar­dzo zadufani w sobie, wydaje się nam, że nic nie może nas wywrócić, zapominamy o swojej nicości i słabości.

dzień 12

Pokusa utrzymuje nas w cnocie pokory, broni nas przed pychą. Święty Filip Nereusz z pła­czem wołał do Boga: „Boże mój, podtrzymuj mnie Swoją łaską, bo wiesz, że jestem niego­dziwym wiarołomcą. Jeżeli mnie choć na chwi­lę opuścisz, to boję się, że Cię zdradzę”.

dzień 13

Kto doświadcza najbardziej gwałtownych pokus? Ci, co najbardziej gorliwie pracują nad zbawieniem duszy; ci, co wyrzekają się zabaw i ziemskich przyjemności. To na nich czyhają całe armie piekielnych duchów!

dzień 14

Pierwszym sidłem, które diabeł zastawia na oso­bę, która zaczyna służyć Panu Bogu, jest obawa przed ludzką opinią.

dzień 15

Kiedy człowiek leży w grzechach i nałogach, nie odczuwa ani nie dostrzega w sobie żad­nych pokus. A jednak, kiedy tylko chce zmienić swoje życie, rzuca się na niego całe piekło.

dzień 16

Prawdopodobnie źle jest z nami, skoro piekielny duch się na nas nie rzuca - widocznie jesteśmy jego przyjaciółmi. Zostawia nas w fałszywym spokoju, pozwala nam spać - pod pozorem, że niczego już nam nie potrzeba, bo parę mo­dlitw zmówiliśmy, bo jałmużnę daliśmy, bo nie zrobiliśmy tyle złego, co inni.

dzień 17

Dobry i troszczący się o zbawienie chrześcijanin wszędzie widzi niebezpieczeństwo, nieraz boi się nawet oczu otworzyć, żeby nie doświadczyć pokusy, choć przecież dużo się modli i umar­twia. A stary grzesznik, który od dwudziestu już prawie lat wala się w brudnym bagnie wy­stępków, przeciwnie - on ma czelność mówić, że nie doznaje pokus!

dzień 18

To prawda, że pokusa jest rzeczą upokarzającą, ale jest ona czasem żniwa. Pokusy ustaną do­piero ze śmiercią.

dzień19

Okazję do walki z pokusami mamy zawsze, bo często atakują nas nieczyste, zazdrosne czy mściwe myśli. Kiedy indziej znowu przychodzą choroby, oszczerstwa, krzywdy, strata majątku, śmierć kochanych osób i tym razem to one skłaniają nas do szemrania przeciw Opatrzno­ści Bożej. A ile budzi się nam w sercach myśli próżnych, samolubnych czy pysznych! Na przy­kład, jak to nam miło, kiedy ludzie polecają się naszym modlitwom, albo jak chętnie przy­pominamy sobie, co dobrego zrobiliśmy dla innych.

dzień 20

Walczmy z pokusami aż do samej śmierci, bo dopiero ze śmiercią ustaną ataki piekła. W przypadku pokusy uciekajmy się w modlitwie do Boga - i to uciekajmy się szybko i z wielką ufnością.

dzień 21

Unikajmy niebezpiecznych okazji, pamiętając stale o tym, że źli aniołowie przy pierwszej takiej próbie stracili Boga.

dzień 22

Bądźmy pokorni, pamiętając zawsze o tym, ze tylko łaska Boża może nas podtrzymać.

dzień 23

Podziękujmy dobremu Zbawicielowi za to, że po­zwolił kusić Siebie po to, żeby nam wysłużyć zwycięstwo w trudnych wałkach i napaściach ze strony piekła. Jacy jesteśmy dzięki temu szczę­śliwi! Od tego czasu możemy zwyciężać poku­sy, bylebyśmy tylko naprawdę tego chcieli.

dzień 24

Jeżeli mimo podszeptów złego ducha nie prze­kraczacie Bożych zasad, to nie ulegacie pokusie, a jeżeli idziecie za jego podszeptami, pokusa odnosi nad wami zwycięstwo.

dzień 25

Czy wiecie, dlaczego szatan z taką zaciekłością stara się doprowadzić człowieka do upadku? Bo chce, żeby stworzenia okazywały wzgardę swojemu Bogu.

dzień 26

Mój Boże, jacy jesteśmy słabi, kiedy zostawisz nas samych sobie!

dzień 27

Pycha jest źródłem wszelkich występków, i przyczyną rozmaitych nieszczęść na świecie.

dzień 28

W swoim zaślepieniu ludzie często chlubią się z tego, co powinno okryć ich wstydem. Jedni pysznią się, bo im się zdaje, że mają większe zdolności, inni szczycą się majątkiem albo pie­niędzmi i nie chcą pamiętać, że im kto więcej otrzymał, tym bardziej drobiazgowy zda rachu­nek przed Bogiem.

dzień 29

Naprawdę, powinniśmy wszyscy mówić z świętym Augustynem: „Boże mój, spraw, abym poczuł, czym jestem, a napełnię się zawstydzeniem i wzgardzę sobą samym”.

dzień 30

Żeby wam dać należyte pojęcie o pysze, trzeba by za pozwoleniem Boga wydobyć z przepaści Lucyfera i postawić go na moim miejscu, żeby on sam przedstawił wam grozę tego grzechu i po­kazał, jakie dobra niebieskie za jego sprawą utracił i jakie nieszczęścia na siebie ściągnął.

dzień 31

I gdyby nie pycha, nie byłoby piekła. Gdyby nie ten grzech, Adam dotychczas przebywałby w raju ziemskim, my wszyscy bylibyśmy szczęśliwi: nie podlegalibyśmy chorobom i wszelkim nę­dzom, nie byłoby śmierci ani straszliwego sądu; nie musielibyśmy się bać nieszczęśliwej wiecz­ności, mielibyśmy zapewnione niebo. Dobrze by nam było na tym, a jeszcze lepiej na tamtym świecie; życie upływałoby nam na chwaleniu dobrego Boga i kiedyś z duszą i ciałem to samo robilibyśmy w niebie. Gdyby nie ten przeklęty grzech, Jezus nie potrzebowałby umierać. Ilu cierpień uniknąłby Boski Zbawiciel!

dzień 32

Człowiek pyszny jest podobny do buntowni­ka, który nie tylko gardzi prawami swojego władcy, ale jeszcze usiłuje wbić mu nóż w serce, zepchnąć go z tronu, podeptać go i zająć jego miejsce. Czy można sobie wyobrazić większą zaciekłość?

dzień 33

Grzech pychy trwa nieraz jedną chwilę, a kara, jaka za nim następuje, jest wieczna.

dzień 34

W sposób szczególny charakteryzuje pychę to, że osoba, która jej podlega, nie dostrzega w so­bie żadnej winy. Człowiek pyszny nie chce uwie­rzyć, że jest pyszny, nie chce przyznać, że nie ma racji. Jemu się wydaje, że wszystko, co mówi, jest dobre.

dzień 35

Pycha dziwnie zmienia człowieka - tak, jak zmieniła anioła, jedno z najpiękniejszych przecież stworzeń, w ohydnego czarta. Ona też człowieka, który jest dzieckiem Bożym, oddaje w niewolę szatana.

dzień 36

Nieszczęsna pycha ogarnia starych i młodych, bogatych i ubogich. Każdy chwali się tym, kim jest, co zrobił, szuka poklasku, żebrze o marną sławę u ludzi.

dzień 37

Zauważcie, jak nieraz ktoś mówi o sobie z po­korą i spuszcza głowę na dół. Ale jak tylko usłyszy coś cierpkiego na swój temat, zaraz się zżyma i gniewa, co jest wyraźnym dowodem pychy.

dzień 38

Nawet do dobrych uczynków zakrada się grzech pychy. Popatrzcie na ludzi, którzy tylko dlate­go świadczą dobrodziejstwa, żeby ich uważano za miłosiernych. Kiedy wspierają żebraka przy innych, to umyślnie dają większą jałmużnę, której by nigdy nie dali, gdyby byli sami.

dzień 39

Człowiek pyszny nie znosi nagany - co by nie powiedział czy nie zrobił, musi być dobre.

dzień 40

Grzech pychy bardzo zaciemnia nasz umysł. U innych widzimy pychę, ale nie dostrzegamy jej w sobie samych.

dzień 41

Człowiek, który szuka pochwał u ludzi, jest głupi. Dlaczego? Bo traci wszelką zasługę za swoje czyny i naraża się na potępienie. Szuka chwa­ły, ale jej nie znajdzie; ludzie go wyśmieją. Im kto ciszej żyje i mniej szuka rozgłosu, tym więcej wsławia go Bóg, tym bardziej jego imię staje się głośne.

dzień 42

Jak faryzeusz jest obrazem człowieka pysznego, tak celnik przedstawia człowieka pokornego, przejętego poczuciem osobistej nicości i ufa­jącego Bogu. Zapomina on o wszystkim, co do­brego mógł w życiu uczynić i żywo uznaje swoją duchową nędzę i niegodność.

dzień 43

Właśnie pokora wzrusza Serce Boga, bo celnik otrzymuje przebaczenie win i znajduje pochwałę z ust Jezusa Chrystusa, który mówi, że wrócił on do domu usprawiedliwiony, podczas gdy faryzeusz w świątyni obciążył sumienie nowym grzechem.

dzień 44

Jak pycha jest źródłem wszelkich występków, tak pokora, na odwrót, jest podstawą wszelkich cnót.

dzień 45

Pokora to brama, przez którą przychodzą do nas Boże łaski.

dzień 46

Pokora jest zbawienną przyprawą wszystkich dobrych uczynków, czyni je miłymi Bogu i za­sługującymi na żywot wieczny.

dzień 47

Pokora jest panią Bożego Serca, bo Stwórca ni­czego nie odmawia pokornym.

dzień 48

Według Świętego Bernarda pokora jest pozna­niem siebie samego i pogardą własnej nicości.

dzień 49

Pokora jest pochodnią, przy której widzimy ja­sno swoje niedoskonałości.

dzień 50

Pokora nie polega na słowach lub czynach, ale na poznaniu siebie samego i niezliczonych błędów własnych, które zasłania przed nami pycha.

dzień 51

Jeżeli chcemy podobać się Bogu, powinniśmy się przejąć poczuciem osobistej nędzy.

dzień 52

Im bardziej drzewo obciążone jest owocami, tym bardziej jego konary pochylają się ku ziemi. I my także, im więcej dobrego czynimy, tym bardziej się uniżajmy i pamiętajmy o tym, że charakterystycznym znamieniem dobrego chrześcijanina jest pokora.


dzień 53

Jak straszną namiętnością jest, drodzy bracia, zazdrość! Jest w tym grzechu dużo podłości, zdziczenia i ukrytej przewrotności czy wiarołomstwa. Niech człowiek zazdrosny powie, dlaczego się złości, że sąsiadowi wszystko układa się pomyślnie? Przecież to czyjeś szczęście w niczym mu nie szkodzi.



Zmieniony: piątek, 11 września 2009 14:11  

Krótka modlitwa

Gdy patrzę na Twe niebo, dzieło Twych palców, księżyc i gwiazdy, któreś Ty utwierdził: czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, i czym syn człowieczy, że się nim zajmujesz? Uczyniłeś go niewiele mniejszym od istot niebieskich, chwałą i czcią go uwieńczyłeś. Obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich.

Statystyki serwisu

Odwiedzin ogółem:
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj:348
mod_vvisit_counterWczoraj:549
mod_vvisit_counterTen tydzień:1577
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień:4120
mod_vvisit_counterTen miesiąc:12237
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiąc:17993

Gości on-line: 8
Twoje IP: 54.198.165.74
,
Dziś jest: 20 Wrz 2017

Nasz sponsor

Serwis naszej parafii działa na serwerach firmy Online
onlinesc.net


Główna Życie parafii Rok Kapłański św. Jan Maria Vianey - Myśli na kazdy dzień