Parafia pw. Św. Bartłomieja Apostoła w Szczekocinach

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Główna e-Ambona Kazania Zesłanie Ducha Świętego - kto ma zacząć?

Zesłanie Ducha Świętego - kto ma zacząć?

Email Drukuj PDF

Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego:

„Panem jest Jezus”. (1Kor 12,3b)


alt

1. Jezus z Nazaretu to Bóg, który przyjął ludzkie ciało. Podjął się wobec swego Ojca i wobec Ducha głosić ludziom Dobrą Nowinę. Jeśli Mu uwierzą i pójdą przez życie drogą przez Niego wskazaną, wrócą do raju. Całe Jego ziemskie życie było świadectwem o nieustannej jedności z Ojcem i Duchem. Na początku swej działalności przyjął – niezwykłe dla widzących to wydarzenie – namaszczenie Duchem, gdy Jan Chrzciciel udzielił Mu chrztu. Mocą tego dał światu słowo Dobrej nowiny, uzdrowienia i cuda. Tego Ducha wyzionął na krzyżu, aby dać Go Matce, umiłowanemu uczniowi i wszystkim, którzy będą ich naśladować. Jego też przekazał uczniom tuż po zmartwychwstaniu, jak i w dniu Pięćdziesiątnicy. Założyciel naszego Kościoła działał mocą Ducha, który więzią miłości nieustannie łączy Ich z Ojcem w Trójcę. Sam przecież mówił: Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną: nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba. (J 8,29)  Dzieło Jezusa to sprawa, którą zainspirował Bóg z miłości do ludzi. Bóg zaczął.


 



2. Piotr, Jakub, Jan, Andrzej, Filip, Bartłomiej, Mateusz, Tomasz, Jakub syn Alfeusza, Tadeusz, Szymon, Maryja i inni uczniowie po rozstaniu wniebowstąpienia Jezusa odczuwali smutek i samotność, które umieli ukoić jedynie w modlitwie i „byciu razem”. Pamiętali dobrze, że Pan zapowiedział Pocieszyciela. Trwali we wspólnocie, Jezus bowiem pragnął: aby byli jedno. Modlili się, gdyż on sam pokazał im, że trzeba się nieustannie modlić. Pragnęli bezpiecznego i szczęśliwego życia. I zostali wysłuchani. Oto szum z nieba, i ogień i dziwne znaki, które napełniają ich radością, wewnętrznym pokojem i odwagą tak silną, że staje się męstwem.

Tę mocną i bezpieczną duchową budowlę uczynił Duch, który napełnił ich, tak jak niegdyś mistrza nad brzegiem Jordanu. Rozpoczął się czas Kościoła, który został konsekrowany przez Ducha Świętego. Bóg zaczął.

 

3. Marzył o szczęściu, bezpieczeństwie i spokojnych dniach. Zgodnie z jego przewidywaniem to wszystko mógł spełnić Jezus, który przyjął go do grona swoich zaufanych uczniów. Słuchając Jego nauki odzyskiwał równowagę psychiczną i wiarę w dobro. Pewnego dnia wymyślił, że najlepiej by było gdyby  przywódcy ludu zaczęli oswajać się z osobą Mistrza, a potem wypromowali Go na władcę. Okazja nadarzyła się, gdy zaproponowali dziwaczną transakcję: Jezus za trzydzieści srebrników. Niedługo po udanej sprzedaży oprzytomniał. Nie miał już kto wygłosić nauki przywracającej spokój serca i odwagę do życia. Jezus wisiał na krzyżu. Zbratał się ze stryczkiem i zawisł na drzewie. Człowiek zaczął to dzieło i człowiek je skończył.

 

4. Tak bardzo chcieli być razem i rozumieć się we wszystkim. Szlachetne – wydawałoby się – pragnienie potęgi i jedności doprowadziło do pomysłu zbudowania potężnej wieży. Dzięki niej – myśleli – będziemy mogli zaglądnąć do Boga. Wreszcie wrócimy do słynnego raju.  Serdeczny trud budowniczych mieszał się z wysiłkiem uczonych, aby ujednolicić języki wszystkich nacji. Te same słowa, to samo znaczenie – nie będzie już nikogo niezrozumianego, ani samotnego. To będzie dzieło, jak stworzenie. Przyszły wiatry i trzęsienie ziemi – wieża runęła. Przyszła pycha i złość – pomieszały się języki. Dzieło, które wymyślił człowiek zapłonęło wstydem upadku. Zaowocowało większą samotnością i niezgodą. Człowiek zaczął.

 

Trwałość wszystkiego, co czyni człowiek zależy od inspiracji i wytrwałości działania. Gdy spoglądamy na początki Kościoła łatwo zauważyć, że pierwsze słowo należało do Boga. Gdy rodzice planowali lub nie nasze przyjście również pierwsze słowo należało do Niego, gdyż Jego Duch inspirował nasze życie. Jak jest teraz? Do kogo należy pierwsze i ostatnie słowo? I co z tego wszystkiego wyjdzie?

Zmieniony: sobota, 11 czerwca 2011 22:34  

Krótka modlitwa

Najwyższy, wszechpotężny, dobry Panie, Twoja jest sława, chwała i cześć, i wszelkie błogosławieństwo Jedynie Tobie, Najwyższy, przystoją, a żaden człowiek nie jest godzien nazwać Ciebie. Pochwalony bądź, Panie, z wszystkimi swymi twory, przede wszystkim z szlachetnym bratem naszym, słońcem, które dzień stwarza, a Ty świecisz przez nie; i jest piękne i promienne w wielkim blasku; Twoim, Najwyższy, jest wyobrażeniem. Pochwalony bądź, Panie, przez brata naszego, księżyc, i nasze siostry, gwiazdy; Tyś ukształtował je w niebie jasne i cenne, i piękne. Pochwalony bądź, Panie, przez brata naszego, wiatr, i przez powietrze, i czas pochmurny i pogodny, i wszelki, przez które dajesz tworom swoim utrzymanie. Pochwalony bądź, Panie, przez siostrę naszą, wodę, co pożyteczna jest wielce i pokorna, i cenna, i czysta.

Statystyki serwisu

Odwiedzin ogółem:
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj:346
mod_vvisit_counterWczoraj:549
mod_vvisit_counterTen tydzień:1575
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień:4120
mod_vvisit_counterTen miesiąc:12235
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiąc:17993

Gości on-line: 17
Twoje IP: 54.198.165.74
,
Dziś jest: 20 Wrz 2017

Nasz sponsor

Serwis naszej parafii działa na serwerach firmy Online
onlinesc.net


Główna e-Ambona Kazania Zesłanie Ducha Świętego - kto ma zacząć?