Parafia pw. Św. Bartłomieja Apostoła w Szczekocinach

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Główna e-Ambona Kazania poznać Pana przy łamaniu chleba

poznać Pana przy łamaniu chleba

Email Drukuj PDF

alt

Dramaturg Bertolt Brecht napisał o Jezusie: „Umarł dla siebie, na darmo, nic nie zyskując”. Co innego mówi dzisiejsza Ewangelia: Oto smutek przemienia się w radość, obce staje się bliskie. Uczniowie poznają swego ukrzyżowanego Mistrza przy łamaniu chleba, ale Jego „rany świadczą więcej niż ręce rozdały” (J. Twardowski): nie dla siebie umarł Jezus, lecz za nich i „za wielu”, aby „życie mieli w obfitości” – jak zapowiedział podczas Ostatniej Wieczerzy.

 

Otwierają się im oczy: „Pan rzeczywiście zmartwychwstał”, jest z nimi, kroczy z nimi po drogach czasu. Opowieść o Emaus fascynowała wielkiego malarza Rembrandta. Wielokrotnie próbował uchwycić na swoich obrazach „punkt zwrotny” tej historii, ów moment, kiedy to uczniowie poznają Jezusa, a On znika im z oczu. Być może w uczniach idących do Emaus artysta widział siebie – zwłaszcza w najciemniejszych chwilach swojego życia, gdy cierpiał z powodu śmierci swoich najbliższych i pytał „dlaczego?”. W 1629 roku namalował Jezusa przy stole, łamiącego chleb i rozpływającego się nagle w jaskrawym, powalającym świetle. Jeden z towarzyszących Mu uczniów pada na kolana, przewracając krzesło; drugi wycofuje się zdjęty strachem. Trzydzieści dwa lata później Rembrandt kończy swoje słynne drezdeńskie „Emaus”. Światło na tym obrazie jest łagodne, przyćmione, tajemnicze. Na złotym tle widać Chrystusa zasiadającego przy stole. Dzieli chleb, a uczniowie zwracają się ku Niemu. Atmosfera serdecznej, pełnej ciepła zażyłości – jak zawsze, gdy gromadzimy się na łamanie chleba, a On – ukryty przed naszymi oczami gospodarz – jest naszym światłem.


Jezus towarzyszył w drodze dwom zasmuconym wędrowcom, ale Go nie poznali. Gdy zaprosili nieznajomego do stołu: „Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił”, nagle sami stali się zaproszonymi. Kiedy byli gotowi podać nieznajomemu swój chleb i wino, i zaoferować mu odpoczynek przy swoim stole, naraz sam Chrystus dał się poznać w ich chlebie i winie, i to oni znaleźli odpoczynek przy Jego stole. My też prosimy: „Zostań z nami, Panie”. Mamy w sobie ten sam niepokój: lękamy się, że Pan mógłby nas opuścić. A może jednak pozwalamy Mu iść dalej, bo w gruncie rzeczy stał się nam obcy? Czy nasze pragnienie życia i nasza miłość są wystarczająco silne i prawdziwe, by Go przymusić do zostania z nami?

Zmieniony: środa, 25 maja 2011 21:36  

Krótka modlitwa

Błogosławię Pana, bo oświeca mój umysł: przez ogrom cierpienia sprawiedliwych, przez radość wiele razy nieoczekiwaną, przez nadzieję na początku każdego dnia; niemożliwe, aby Nicość była ostatecznym celem człowieka; niemożliwe wyobrazić sobie, jaki naprawdę jesteś, mój Panie: choć nieznany, właśnie Ty jesteś naszym jedynym przeznaczeniem.

Statystyki serwisu

Odwiedzin ogółem:
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj:173
mod_vvisit_counterWczoraj:656
mod_vvisit_counterTen tydzień:173
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień:4205
mod_vvisit_counterTen miesiąc:12271
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiąc:22194

Gości on-line: 9
Twoje IP: 23.20.129.162
,
Dziś jest: 20 Lis 2017

Nasz sponsor

Serwis naszej parafii działa na serwerach firmy Online
onlinesc.net


Główna e-Ambona Kazania poznać Pana przy łamaniu chleba