Parafia pw. Św. Bartłomieja Apostoła w Szczekocinach

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Główna Zmartwychwstanki Historia zgromadzenia

Powstanie Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstania Pańskiego

Email Drukuj PDF

Zgromadzenie Sióstr Zmartwychwstania Pana Naszego Jezusa Chrystusa powstało pod koniec XIX wieku w Rzymie jako żeńska gałąź Zgromadzenia Zmartwychwstania Pańskiego. Idea siostrzanej wspólnoty już od samego początku znajdowała się w planach głównego inicjatora kongregacji zmartwychwstańczej­­ - Bogdana Jańskiego. Doskonale rozumiał on, że tylko wspólne podjęcie trudu: konsekrowanych kobiet i mężczyzn nawzajem dopełniających się, może przynieść oczekiwane rezultaty w pracy nad odnową społeczeństw. Dlatego też w jego ,,całościowym programie ... nie mogło zabraknąć kobiet jako drugiej połowy ludzkości”. Dzieło nowego zakonu i jego charyzmatyczna misja odrodzenia ludzkości, dopiero wtedy będzie stanowić całość, o ile tworzyć ją będzie cały człowiek. A być człowiekiem oznacza być kobietą i mężczyzną, którzy wzajemnie się określają i dopełniają tworząc jedność.

Zaistnienie Zmartwychwstanek jest zatem ściśle związane z genezą Zmartwychwstańców. Już kilka lat po założeniu pierwszej wspólnoty w Rzymie 17 lutego 1836 roku, rozpoczęli oni starania na rzecz żeńskiej gałęzi swego zgromadzenia. Zaistnienie w Kościele - Księży i Sióstr Zmartwychwstania Pańskiego było odpowiedzią na potrzeby ludzkości ówczesnych czasów. Próbą rozwiązania narastających problemów, z którymi zmagano się w XIX wieku w Polsce i w całej Europie.


Dla Rzeczpospolitej Polskiej był to tragiczny okres trzech rozbiorów dokonanych przez: Austrię, Prusy i Rosję. W wyniku ich zaborczej polityki, Polska na 123 lata zniknęła z mapy Europy. Oficjalną przyczyną tego aktu była polska anarchia zagrażająca państwom ościennym. Jednak prawdziwym motywem były swobody zawarte w Konstytucji 3 maja a także rządy konstytucyjne uważane za poważne zagrożenie dla monarchii państw rozbiorowych. Reakcją narodu polskiego była organizacja zbrojnych powstań narodowowyzwoleńczych, tajnych spisków i stowarzyszeń podtrzymujących tożsamość narodową zarówno na terenie Polski jak i na emigracji.

Europa znajdowała się wówczas pod silnym wpływem rewolucji francuskiej z 1789 roku i jej haseł „ wolności, równości, braterstwa”. Idee te przyczyniały się do rozbudzenia świadomości narodowej wśród wielu ludów europejskich również Polaków oraz do zmiany porządku społecznego i politycznego Europy. System monarchii absolutnej panujący w większości państw Europy ulegał stopniowemu załamaniu, postępował także powolny proces rewolucji przemysłowej i agrarnej a po władzę zaczęła sięgać warstwa mieszczańska i klasa burżuazji. Miały również miejsce liczne ruchy niepodległościowe: związane z obaleniem porządku po Kongresie Wiedeńskim, Wiosna Ludów, powstania zbrojne na terenie Polski i innych narodów Europy. Rewolucja nie zamierzała wówczas podejmować walki z Kościołem Francji. Jednak jego powiązanie ze „starym reżimem” tj. monarchią francuską oraz zjawisko gallikanizmu przyczyniło się do upadku Kościoła. Doświadczany poprzez liczne aresztowania duchowieństwa, masowe konfiskaty majątków, zamykanie lub dewastowanie domów modlitwy z wolna tracił na swej powadze. Rewolucja dążąc do oddzielenia państwa od Kościoła, położyła kres jego politycznemu zaangażowaniu, ale jednocześnie zapoczątkowała powolny proces religijnego odrodzenia.

Wiek XIX naznaczony był również spektakularną ekspansją Napoleona. Do 1807 roku zdołał on podbić i opanować większą część Europy. Owa wielka „epopeja napoleońska” w powiązaniu z rewolucyjnymi hasłami wolności, równości i braterstwa rozbudziła w sercach Polaków nadzieję na odzyskanie upragnionej wolności. W tym duchu podjęli oni walkę u boku Napoleona. Walcząc za Francję ufali, iż służą również narodowej sprawie własnej Ojczyzny. Zachwyceni oszałamiającymi zwycięstwami cesarza Francji szczególnie nad Austrią, Prusami i Rosją w latach 1806-1807 popierali wszelkie jego idee i poczynania. Jego osoba zaś urastała w ich oczach do rangi wielkiego zbawcy narodu. Natomiast sam Napoleon bardzo szybko rozwiał złudne nadzieje Polaków. W 1807 roku na ziemiach zabranych Polsce przez Prusy, utworzył Księstwo Warszawskie i poddał je władzy księcia pruskiego. Jednak takie rozwiązanie nie satysfakcjonowało Polaków. Wręcz odwrotnie było ono ujmą dla ich honoru oraz zaprzeczeniem narodowych aspiracji o wolnej i suwerennej Polsce. Gdy w 1812 roku Napoleon wypowiedział wojnę Rosji, Polacy znowu stanęli do walki. Jednak kampania ta okazała się ostatnią dla cesarza Francji. Sromotna klęska Napoleona oraz ustalenia Kongresu Wiedeńskiego z 1815 roku przywróciły polityczny porządek Europy z okresu przednapoleońskiego. Polska nie odniosła jednak żadnych korzyści z tego układu, ale została jeszcze bardziej okrojona przez państwa rozbiorowe.

Z ruin Księstwa Warszawskiego utworzono Królestwo Polskie powiązane z Rosją poprzez konstytucję oraz osobę króla, cara rosyjskiego. Car Aleksander I w owej konstytucji nadał Polakom liczne swobody: możliwość używania języka polskiego w urzędach Królestwa, prawa polityczne, niezawisłe sądy oraz pewien zakres autonomii. Prawa te określono sformułowaniem, iż „konstytucja na stole, a bat pod stołem” A rzeczywistość pokazała, że to raczej „bat będzie na stole a konstytucja pod stołem”.

Po śmierci Aleksandra I, gdy w 1825 roku carem Rosji został Mikołaj I, polityka w stosunku do Polski uległa radykalnym obostrzeniom. Despotyzm wprowadzonych rządów wywołał różne reakcje wśród polskiego społeczeństwa i jego polityków. Jedni zdecydowali się na lojalność wobec zaborcy, lub też pracowali nad rozwojem gospodarczym Królestwa, ale za cenę ugody. Inni wycofując się z życia politycznego zaangażowali się w działalność na rzecz oświaty. Znana była również legalna opozycja liberałów a także oficerów i inteligencji kwestionującej zaistniały porządek. Studenci zaś tworzyli organizacje mające na celu nie walkę zbrojną, ale kształtowanie świadomości narodowej, samokształcenie i samowychowanie. Były to Związek Wolnych Polaków, Towarzystwo Filomatów i Filaretów, Panta Koina. To właśnie w ich szeregach kształtowali się przyszli uczestnicy powstań i działacze Wielkiej Emigracji. Powstawały również tajne stowarzyszenia – Wolnomularstwo Narodowe i Towarzystwo Patriotyczne, które głosiły idee wyzwolenia kraju spod obcej władzy oraz niszczyły związek Kościoła z narodem, charakterystyczny dla Polski przedrozbiorowej. Zaznaczył się również negatywny wpływ masonerii, która rozpowszechniała ducha antyklerykalnego, występowała przeciwko Watykanowi i jego polityce. Polacy zaś jako umiarkowani potomkowie rewolucji francuskiej, ale i katolicy, widzieli potrzebę zmian społecznych oraz większej niezależności państwa od Kościoła. Dlatego też na wieść o licznych dążeniach wolnościowych narodów Europy, znękani despotyzmem cara podjęli próbę oswobodzenia swego kraju z niewoli.

Dnia 29 XI 1830 roku wybuchło Powstanie Listopadowe zapoczątkowane w Warszawie w Szkole Podchorążych Piechoty. Cały naród polski z wielka nadzieją stanął do walki. Zaangażowanie społeczeństwa oraz bohaterstwo żołnierzy wzbudzały podziw i dowodziły wielkiej miłości do Ojczyzny. Jednak brak przywódców zdolnych do sprawnego kierowania działaniami zbrojnymi sprawił, iż powstanie upadło. Dla Polaków był to kolejny cios wymierzony w ich nadzieję na wolną Ojczyznę.

Narodowe rozdarcie spotęgował nadto papież Grzegorz XVI. Wezwał on polskich biskupów do podporządkowania się władzy carskiej a w swym breve Cum Primum potępił zbrojne powstanie Polaków. Wroga postawa papieża potęgowała ogólną niechęć i brak ufności do Kościoła wśród powstańców i katolickiego społeczeństwa. Choć dowiedziono potem, iż car zniekształcił treść listu Grzegorza XVI to jednak fakt ten zaistniał. Car zdołał zwrócić Polaków przeciw Papieżowi.

Wobec dotkliwej klęski powstania, antagonizmów z papieżem i carem, groźby deportacji i śmierci na Syberii wielu Polaków opuściło Ojczyznę udając się na emigrację do Francji.Odcięci od rodzin i przyjaciół, żyli w biedzie materialnej i duchowej. Rozdarci i niepewni jutra, trwali w oczekiwaniu na wydarzenia polityczne, które odmienią los Polski i pozwolą powrócić do kraju. Wszelkie próby przekroczenia granicy i organizacji zbrojnych powstań kończyły się zesłaniem na Sybir bądź szafotem. Niepowodzenia i prześladowania potęgowały atmosferę beznadziei. Emigranci liczyli na poparcie krajów Europy oraz dyplomacji Paryża i Londynu. Dla rozpowszechnienia wśród Polaków idei polityki polskiej i międzynarodowej, organizowali liczne komitety, stowarzyszenia, kluby polityczne, czasopisma i wydawnictwa. Wśród emigrantów wyłoniły się dwie główne grupy polityczne: konserwatywna składająca się ze szlachty i arystokracji oraz radykalna opowiadająca się za skłonieniem państw zachodnich do interwencji na rzecz Polski i demokratyczna z Joachimem Lelewelem, którzy pracowali nad obudzeniem świadomości narodowej mas ludowych, licząc jednocześnie na nowe powstanie jak i na pomoc innych narodów. Wkrótce jednak zorientowali się, że żadne zabiegi dyplomatyczne nie przywrócą wolności ich Ojczyźnie.

Jedynym środkiem okazało się stworzenie odpowiedniej ideologii, która uchroni społeczeństwo od zwątpienia, beznadziei, a także powolnej utraty swej narodowej tożsamości oraz doda sił do przetrwania tego trudnego okresu niewoli. „Dziś wiemy, że ani politycy, ani tajni wysłannicy, ani dyplomaci nie ocalili Polski, lecz mistycyzm poetów”. Szczególną rolę odegrał tu Adam Mickiewicz – polski wieszcz narodowy,

który chcąc odpokutować swe niezdecydowanie co do uczestnictwa w powstaniu listopadowym, postanawia resztę swego życia związać z emigracją. Udaje się na wygnanie do Francji. Tutaj związał się z grupą francuskich katolików tworzących wielki ruch odnowy katolickiej. Na ich czele stał: Karol Montalembert, Felicite de Lamennais i Jean Baptiste Lacordaire. Poznaje również Bogdana Jańskiego - przyszłego i właściwego twórcę ruchu odrodzenia polskiego

katolicyzmu zapoczątkowanego na emigracji. Współpracownika francuskiej elity odnowy katolickiej. Założyciela nowego zgromadzenia o charyzmatycznej misji duchowego i moralnego odrodzenia społeczeństw. Mickiewicz zwiąże się z nim wkrótce wielką przyjaźniąJemu też jako najbardziej godnemu podda myśl założenia owego nowego zakonu dla zmartwychwstania narodów również Polski, ale począwszy od emigracji.

Poezja Mickiewicza była źródłem duchowej siły dla znękanego narodu, pokarmem który podtrzymywał ich nadzieję oraz chronił od rozpaczy. A było to możliwe dzięki „dwom charakterystycznym cechom dla jego poezji romantycznej: patriotyzmowi i mistycyzmowi”. Poeta utożsamił Polskę z cierpiącym Chrystusem. Ukrzyżowana na wzór Chrystusa przez Prusy, Austrię i Rosję miała tak jak i On Zmartwychwstać, odrodzić się do nowego życia. Mickiewiczowska idea Chrystusa narodów wskazywała na Polskę, która czyni pokutę za błędy własne i innych narodów. Jej zmartwychwstanie miało okazać się początkiem nowej epoki chrześcijaństwa w całej Europie. Takie ujęcie historii była ogromnym wsparciem dla pogrążonego w bólu narodu. Jego cierpienia nabrały w ten sposób rangi religijnej. Tę pełną nadziei doktrynę Mickiewicz zawarł w III części Dziadów oraz w Księgach Narodu Polskiego i Pielgrzymstwa Polskiego. „ W Księgach tych znajduje się początek i źródło Mickiewiczowskiej mesjanistycznej interpretacji historii Polski”. – Polska Mesjaszem Narodów. Zawierają one „praktyczne wskazówki, jak należy postępować „ pielgrzymom ” w świecie obcym, zmaterializowanym i wrogim wolności”.

Emigracja Polska we Francji z wielkim entuzjazmem przyjęła jego mesjanistyczną wizję Polski oraz liczne praktyczne wskazówki życia. Mickiewicz stał się dla nich niekwestionowanym autorytetem moralnym, przewodnikiem i kierownikiem duchowym. Jego poezja na nowo zaszczepiała w sercach polskich uchodźców nadzieję i wiarę w przyszłe zwycięstwo oraz zachętę do ponoszenia wszelkich trudów w imię miłości do Ojczyzny.

Mickiewicz twierdził, że: „Jeśli praca nad katolicką odnową ma zapuścić korzenie wśród polskich emigrantów, jest tylko jedno rozwiązanie problemu: założyć nowy zakon, który emigranci będą mogli nazywać swoim własnym i darzyć go szacunkiem jako po części stworzony przez nich samych. Potrzebujemy nowego zakonu. Jest to nasza jedyna nadzieja! Kto go zorganizuje? Ja jestem zbyt dumny, Plater jest za bardzo arystokratą, Zalewski jest za bardzo demokratą. Do tej pracy potrzebujemy świętego.

Bogdan Jański jest tym człowiekiem ! ”

Bogdan Jański przybył do Paryża w 1828 roku, po ukończeniu studiów prawno-administracyjnych na Uniwersytecie Warszawskim, w celu podjęcia stypendium rządowego. Po powrocie do Polski miał on objąć katedrę profesora Instytutu Politechnicznego. W Paryżu

zetknął się z nauką materialistycznej sekty Saint-Simona. Zapowiadała ona nową erę świata. Jego totalną odnowę moralną, społeczną i polityczną, harmonię we współżyciu różnych społeczności, sprawiedliwy rozdział dóbr, nagradzanie uczciwej pracy, zmniejszenie nadmiernych zysków a zwiększenie wolności i dobrobytu ogółu. Postulowali zaniechanie przywilejów z racji urodzenia czy bogactwa tak, by każdy sprawdzał się poprzez własne przymioty i pracę. Postęp miał się stać źródłem życia i wyznaniem wiary, miał zakończyć „stare chrześcijaństwo.” Religią panującą miała być wzajemna miłość i pokojowe współżycie, dzielenie się wiedzą i majątkiem z wykluczeniem wszelkiej wojny. Jednak wszelkie formy religijności stanowiły tam jedynie pozór. Jański natomiast traktował je bardzo poważnie. Miłość Boga bowiem była w centrum jego życia, tyle iż nie zauważył, że ich pojęcie Istoty Najwyższej nacechowane było panteizmem. Nic więc dziwnego, że Jański pociągnięty ideałami odnowy społecznej staje się członkiem sekty. Jednak w głębi serca nosił on „uczucie jakiejś myśli szczególnej”, planu który miał się ziścić co do jego osoby, a którego on sam nie mógł odczytać ze względu na słabą świadomość przytłumioną błędem, grzechem i niemoralnym prowadzeniem się.

Kres jego sekciarskiej działalności przyniósł rozłam pomiędzy liderami saintsimonistów czego konsekwencją był rozpad całego ruchu. Rozczarowanie przyniosła również wiadomość o klęsce powstania listopadowego a także brak wiadomości o losach najbliższych: żony, ojca i braci. Wydarzenia te obudziły w nim głębokie poczucie patriotyzmu, przytłumione kosmopolityzmem socjalizmu utopijnego, który ze swej natury zacierał wszelką narodowość.

Od tego momentu Jański podejmuje też drogę powolnego nawrócenia i odrodzenia swego życia. Ze względów patriotycznych decyduje się pozostać wraz z innymi emigrantami na wygnaniu i oczekiwać nowego, narodowowyzwoleńczego zrywu. Swą uwagę koncentruje wokół prób nawrócenia saintsimonistów, własnego powrotu do katolicyzmu oraz pracy nad rodakami na emigracji. W osobistym nawróceniu dopomagają mu bliskie kontakty z Montalembert, Lamennais i Lacordaire a także z Mickiewiczem. Ten ostatni „upatrzył go, obejrzał, ukochał. Objął go swymi skrzydły, oderwał od ziemskich ramot i dawszy mu lot ku niebu, na świeczniku chrześcijańskim w tułactwie go stawił”. Sam Mickiewicz „był dla Jańskiego wzorem człowieka żyjącego wiarą ... i impulsem do przemyślenia i rewizji własnego życia”. Jański podejmuje lekturę dzieł Montalembert, czasopisma L’Avenir redagowanego przez Lamennais, Lacordaire, Rohrbacher, dzięki którym dostrzega intelektualne i moralne wartości katolicyzmu, a „konferencje O. Geberta – jak sam stwierdzi – robią mnie katolikiem”. Dla odnowy swego ducha, ale i dla zarobku podjął pracę w wydawnictwie Januszkiewicza, tłumaczył na francuski dzieła Mickiewicza, Wytwickiego, Mochnackiego, Lelewela, współorganizował polską księgarnię w Paryżu, był pierwszym kierownikiem Polskiej Biblioteki, redagował „Pielgrzyma Polskiego”, pisał artykuły o Polsce, publikował doniesienia z Polski oraz podejmował wiele innych dzieł. Zaczyna się modlić i chodzić do Kościoła, choć nadal nie brakuje w jego życiu starych grzechów i upadków.

Jego intelektualne nawrócenie przeradza się w nawrócenie moralne. Spisuje dziennik swoich grzechów i słabości. Uświadamia sobie, iż tylko sam Bóg może wydźwignąć go z moralnej ciemności. Powoli poznaje „kim był, kim jest i kim ma być dzięki dobroci i miłosierdziu Bożemu”. Przygotowuje się do spowiedzi generalnej, którą odbył w pięciu etapach a zakończył 11 stycznia 1835 roku Komunią Świętą. Zanotował potem „Dzień w moim życiu na zawsze uroczysty. Dzień nowego przymierza z Bogiem, ... dzień radości i nadziei”.

Jański podejmuje również pracę nad moralna odnową swych rodaków na emigracji. Próbuje im uświadomić, gdzie leży źródło narodowych nieszczęść oraz odwrócić od skłóconych ze sobą stronnictw politycznych tak, by wspólnie podjąć działania dla odrodzenia narodu. Stefan Wytwicki napisał o nim: „Wpłynął on tu więcej może niż ktokolwiek na umysły i serca młodzieży, zwracając ją do miłości Boga, do dobrych obyczajów, do świętej wiary katolickiej. Działanie jego apostolskie bywało tym skuteczniejsze, że znał z doświadczenia ścieżki błędu, sam je naprzód przebiegając”. Chcąc uchronić ów zaczyn polskiej odnowy starał się świadczyć im konkretną pomoc: ratował ich z różnych opresji w urzędach i sądach broniąc przed oskarżeniami na przykład o szpiegostwo, na łamach różnych czasopism tłumaczył trudną sytuację Polaków i wynikające z nich zachowania, Polakom na prowincji wysyłał wiadomości z życia Polonii w Paryżu, odwiedzał ich, dla wyprostowania spojrzenia podejmował dyskusje na różne tematy, szukał wartościowych książek i podrzucał je wątpiącym, pomagał pisać podania i odwołania do władz, udzielał lekcji, szukał mieszkań. Starał się również kształtować ich morale: uczył ich poszanowania wartości i przymiotów drugiego człowieka, wzajemnego zrozumienia i jedności, zbliżał do wiary i Kościoła, a wszystko przez osobiste świadectwo życia, osobisty urok i szlachetność. Mówiono o nim „iż był pierwszą na emigracji jutrzenką zbawiennego powrotu do wiary znacznej części tułactwa i pierwszym narzędziem Miłosierdzia Bożego nad nami”.

U podstaw moralno religijnego odrodzenia polskich emigrantów we Francji stoją więc Adam Mickiewicz oraz Bogdan Jański. To oni zaszczepiali wśród zgnębionych emigrantów nadzieję, iskierki wiary i światło religii katolickiej. Byli oni małymi światełkami w ciemnym tunelu ich życia. „Mickiewicz, sławny poeta, pociągał Polaków swoim przykładem; Bogdan Jański był duszą tej odnowy”. Aby dotrzeć do jak największej grupy emigrantów Mickiewicz postanowił założyć stowarzyszenie polskich katolików świeckich – tzw. Bracia Zjednoczeni. Należeli do nich min. Antoni Górecki, Bogdan i Józef Zalescy, Stefan Wytwicki, Cezary Plater Ignacy Domejko. Duszą tej działalności był Bogdan Jański. Wkrótce zdał on sobie sprawę, że aby podjąć trud ewangelizacji emigracji, a potem rodaków w kraju potrzeba bardziej trwałej i stabilnej organizacji opartej o Boga. Powoli dojrzewała w nim myśl założenia nowego zakonu. Jednak nie według dotychczasowych zwyczajów mnichowskich, ale chciał „sięgnąć do tradycji i robić rzecz żywą, stosownie do potrzeb dzisiejszych i podług wiecznego wzoru doskonałości”.

Dnia 17 II 1836 roku w Środę Popielcową Bogdan Jański wraz z Piotrem Semenenko, Hieronimem Kajsiewiczem, Edwardem Duńskim i Józefem Malińskim zainicjował pierwszą wspólnotę nowego zakonu – tzw. Domek Jańskiego. W tym dniu w Kościele Katolickim zaistniało nowa wspólnota zakonna Zgromadzenie Zmartwychwstania Pańskiego. Jego charyzmatyczną misją było i jest nadal odrodzenie oraz zmartwychwstanie każdej dziedziny życia społeczeństw - przede wszystkim polskiego, powrót do Boga, Kościoła i Stolicy Apostolskiej. Jego założyciel widział przyszłość Polski w jej katolickości, dlatego też do swych duchowych braci pisał: „Jako Polacy Panu Bogu służyć powinniśmy”.

Po krótkim czasie stabilizacji młodego zgromadzenia, bo już w 1841 roku Zmartwychwstańcy podjęli pierwsze próby powołania do życia swej żeńskiej wspólnoty. Zadania tego podjęli się Aleksander Jełowicki, Hieronim Kajsiewicz oraz Piotr Semenenko. Jednak idea założenia filialnej kongregacji żeńskiej o tej samej duchowości okazała się niezwykle trudna. Najbardziej zaangażowany w to dzieło okazał się Ojciec Piotr Semenenko.

W czasie podejmowanych prób przyczynił się do powstania wielu innych zgromadzeń żeńskich: Nazaretanek, Niepokalanek, Reparatek, Pocieszycielek Najświętszego Serca Jezusowego. Założycielkę Sióstr Zmartwychwstanek – Matkę Celinę Borzęcką i jej córkę Matkę Jadwigę Borzęcką współzałożycielkę poznał dopiero 8 X 1875 roku w Rzymie u kratek konfesjonału w Kościele św. Klaudiusza. Od tamtego momentu rozpoczęła się ich duchowa wędrówka ku założeniu wspólnoty będącej żeńską gałęzią Zmartwychwstańców.

Ostatecznie Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstania Pańskiego zostało zatwierdzone przez Kościół dnia 6 I 1891 roku w Rzymie. Akt ten dokonał się mocą Mszy Świętej sprawowanej przez kardynała Lucido Parocchi, podczas której założycielki Celina i jej córka Jadwiga złożyły śluby wieczyste.

W oparciu o założenia i myśli Jańskiego co do żeńskiej wspólnoty zgromadzenia, Semenenko powierzył Zmartwychwstankom niezwykle szerokie cele społecznego oddziaływania. A liczne praktyczne wskazówki dotyczące ich działalności, zawarł w „Regule Ośmiu Błogosławieństw”. Siostry u boku Zmartwychwstańców, miały podjąć pracę nad moralnym odrodzeniem społeczeństwa polskiego w duchu religijnym. Szczególną troską miały one objąć kobietę, która miała stać się zaczynem odnowy rodziny – podstawowej jednostki każdego społeczeństwa. Idea odnowy społeczeństwa poprzez kobietę, warunkuje bowiem odrodzenie mężczyzn, czyli człowieka w całej jego pełni. A to z kolei uczyni go zdolnym do życia według wartości chrześcijańskich. Semenenko odczytywał tę kwestię jako potrzebę ówczesnych czasów. Program wychowawczy obejmował szkolnictwo podstawowe, ludowe, wyższego typu oraz pensjonaty i to bez żadnych barier stanowych. Należy tu zaznaczyć, iż również zgromadzenie Zmartwychwstanek już od samego początku przyjęło zasadę jednochórowości sióstr, opierając się licznym naciskom wobec wprowadzenia większej ilości chórów.

W ramach formacji miały znaleźć się również kobiety tworzące stowarzyszenie sióstr świeckich tj „dobrowolnych” współpracujących z zakonnicami – dziś noszą one nazwę Apostołek Zmartwychwstania.

Siostry pod swą opiekę miały przygarnąć również dzieci pozbawione pieczy rodzinnej - tworzenie ochronek i sierocińców; chorych i niedołężnych – szpitale; ludzi w podeszłym wieku – domy starców oraz ubogich – kwesty i udzielanie jałmużny. Praca apostolska Zmartwychwstanek włączona była w strukturę życia i działalności parafii. Często jednak przekraczała te granice. Działo się tak często w zakresie prowadzonego przez nie szkolnictwa. Wszelkie działania oświatowowychowawcze sióstr miały za zadanie przystosować współczesnego człowieka do nowej sytuacji egzystencjalnej w perspektywie wydarzeń historycznych i przemian społecznych świata. Były odpowiedzią na znaki i potrzeby czasów i ludzkości.


Opracowała: s. Anna Maria Lewandowska CR


CR – Congregatio Resurrectionis – łacińka nazwa naszego Zgromadzenia, która po polsku brzmi Zgromadzenie Zmartwych


Zmieniony: środa, 19 sierpnia 2009 20:15  

Krótka modlitwa

Gdy patrzę na Twe niebo, dzieło Twych palców, księżyc i gwiazdy, któreś Ty utwierdził: czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, i czym syn człowieczy, że się nim zajmujesz? Uczyniłeś go niewiele mniejszym od istot niebieskich, chwałą i czcią go uwieńczyłeś. Obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich.

Statystyki serwisu

Odwiedzin ogółem:
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj:361
mod_vvisit_counterWczoraj:560
mod_vvisit_counterTen tydzień:3305
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień:4273
mod_vvisit_counterTen miesiąc:11198
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiąc:22194

Gości on-line: 13
Twoje IP: 54.225.57.89
,
Dziś jest: 18 Lis 2017

Nasz sponsor

Serwis naszej parafii działa na serwerach firmy Online
onlinesc.net


Główna Zmartwychwstanki Historia zgromadzenia